Brama synagogiDo tej pory nie miałem jeszcze okazji odwiedzić synagogi z prawdziwego zdarzenia, a o samym judaizmie wiedziałem niewiele. Synagogę przy dzisiejszej ul. Dworcowej w moim rodzinnym Szczecinie spaliły hitlerowskie bojówki w czasie Nocy Kryształowej, a w innych miastach jakoś nigdy do żadnej bożnicy mnie nie zaniosło. Postanowiłem nadrobić to niedopatrzenie w Petersburgu - zwłaszcza, że zbliżał się Dzień Otwartych Drzwi tutejszej synagogi.

Petersburg chwali się mianem „miasta wszystkich religii” i coś w tym jest. Zawsze żyły tu obok siebie różne grupy wyznaniowe - katolicy, protestanci, prawosławni, żydzi, muzułmanie i buddyści z całego Imperium Rosyjskiego i nie tylko. Niektóre wyznania cieszyły się większymi względami niż inne pod rządami kolejnych carów i caryc, niektóre ucierpiały mocniej niż inne w czasie stalinowskiego terroru. Wszystkie te grupy wyznaniowe mają w Petersburgu swoje świątynie, dziś skorzystamy z gościnności tutejszych żydów.

Na wstępie chciałbym zwrócić uwagę, że używam tu formy „żydzi” pisanej małą litery, co wzbudziło już wątpliwości i pytania. Wyjaśniam - odnoszę się do członków grupy wyznaniowej, więc używam małej litery (żyd, katolik, muzułmanin), a nie grupy etnicznej lub narodu – pisanych z wielkiej litery. Krótko mówiąc - nie każdy żyd to automatycznie Żyd, a nie każdy Żyd jest żydem!

Tak się składa, że miejscowi żydzi organizują co jakiś czas dzień otwarty swojej synagogi, podczas którego można zwiedzić obiekt, obejrzeć kultowe przedmioty, posłuchać o historii petersburskich żydów i dowiedzieć się czegoś o podstawach judaizmu. Bardzo skutecznym wabikiem, który wchodzi w program imprezy jest koncert tradycyjnej, klezmerskiej muzyki. Jak tu nie skorzystać z okazji zakosztowania koszernej rozrywki i uzupełnienia braków w wykształceniu?

Zwój Tory i inne przedmioty kultowe na wystawie.
Piękny gmach petersburskiej Synagogi Chóralnej w mauretańskim stylu powstał pod koniec XIX w. Z zewnątrz przede wszystkim zwracają uwagę charakterystyczne dla tego stylu małe wieżyczki przypominające minarety, kolorowe witraże i mozaiki. No i główna brama, pięknie rzeźbiona w arabeski z sześcioramienną gwiazdą w centrum. Cała świątynia pełna jest charakterystycznych dla wschodniego stylu motywów geometrycznych, które również często można zobaczyć we wschodnich meczetach. Nie ma za to żadnych przedstawień jakichkolwiek postaci – żydzi nie oddają czci posągom i obrazom. Tym bardziej nie tworzą wizerunków samego Boga, gdyż – jak objaśnił prowadzący wycieczkę – nikt nie wie, jak wygląda. Sama synagoga może mieć dowolną formę. Jest to przede wszystkim dom modlitwy, więc liczy się funkcjonalność.

W synagodze przestrzeń przeznaczona dla modlitwy kobiet i mężczyzn są od siebie odseparowane. Miejsce kobiet (tzw. "babiniec") tradycyjnie znajduje się na chórze. Ma to zapobiegać rozpraszaniu się mężczyzn w czasie modlitwy - kto uczestniczył kiedyś w mieszanych zajęciach jogi, ten wie dokładnie o co chodzi.

Dolny poziom bożnicy.
Jak pisałem wcześniej, głównym punktem programu był występ klezmerskiego zespołu. Charakterystyczna, szybka muzyka wpadała w ucho i trudno było pozostać obojętnym na jej energię. Konferansjerowi zapowiadającemu kolejne numery w pewnym momencie przestało wystarczać tupanie do rytmu - sam rzucił się w wir tańca i wyciągał do zabawy osobników płci męskiej (przed koncertem poinformował zebranych, że kobietom tańczyć w tym "klubie" nie przystoi). Tak czy inaczej, licznie zabrani wokół fotografowie i tak byli zachwyceni, łapiąc jeden za drugim kadry z rozwianymi pejsami i podskakującymi jarmułkami. Wiedzą, żydzi, jak imprezować!

Impreza cieszyła się dużym zainteresowaniem mieszkańców miasta. Nie wiem, jak wygląda frekwencja w szabat, ale tej niedzieli synagoga pękała w szwach! Najwięcej ludzi przyszło oczywiście wysłuchać wieczornego koncertu – spójrzcie tylko na zdjęcie poniżej!

Tłumy na koncercie.
Gdy zespół zakończył swój występ, klimat obrócił się o 180 stopni. Przy akompaniamencie orkiestry symfonicznej zabrzmiał temat z filmu „Lista Schindlera” z wiodącymi skrzypcami. Widać było, że znana melodia zrobiła na gościach synagogi duże wrażenie. Dosłownie kilka dni przed rocznicą Nocy Kryształowej! Nie wiem, gdzie błądzili myślami inni słuchacze, ale je przeniosłem się do swojego Szczecina, na ulicę Dworcową - Grüne Schanze 9a.

Krzysztof



Informacje:

Dojazd: z Newskiego prospektu autobusami linii 3, 22 i 27 do przystanku Lermontovskiy prospekt.
Synagoga otwarta: codziennie w godz. 10.00 – 18.00, z wyłączeniem sobót i świąt.
Strona synagogi.





Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Ciekawostki

2.jpg

Facebook

Główny Partner

lena tour