Złote miastoO miejskim folklorze Petersburga pisałem już wielokrotnie. Legendy o tajemniczych wydarzeniach, mistycznych właściwościach różnych miejsc, niezwykłych kulisach najważniejszych wydarzeń w historii miasta. No i wszystkie te zamachy polityczne, pałacowe przewroty, kilka rewolucji, niemiecka blokada... To musi mieć jakieś nadnaturalne wyjaśnienie - korzenni petersburżanie są święcie przekonani, że żyją w miejscu ze wszech miar niezwykłym! Osobną kategorią miejskich legend są opowieści o ukrytych skarbach – przyjrzyjmy się im.

Taką martwą naturę widziałbym w jakimś muzeum sztuki współczesnej.Dawniej jedna z najbardziej znanych fabryk w całym rosyjskim imperium. Dzisiaj w połowie zniszczona i porzucona, a w połowie zajęta przez kilkaset mniejszych i większych firm, zakładzików i mniej lub bardziej legalnych interesów. Totalny chaos organizacyjny. Plan dla filmów, gdy potrzeba dostatecznie zniszczonej infrastruktury. „Krasnego Treugolnika” po prostu nie sposób nie pokochać ;)

Nad Obwodnym kanałem jest raczej ponuro...Dawniej, kanał Obwodny wyznaczał południową granicę miasta. Dzisiaj również nie są to reprezentacyjne okolice – stare domy, opuszczonych budynki, tereny industrialne. Jednak to nie tylko z uwagi na nieciekawe widoki, nad kanałem wisi dziwna atmosfera. Jeśli wierzyć miejscowym legendom, było to „złe miejsce”, o czym ostrzegali przybywających tu w XVIII w. Rosjan mieszkający w delcie Newy Karelowie.

Cienka granica między dwiema rzeczywistościami.Monumentalna szara bryła "Wielkiego Domu" widoczna jest doskonale z północnej strony Newy i wielu innych punktów miasta. Warto podejść bliżej. Spojrzeć w górę, poczuć ciężar tego gmaszyska i otaczającą go ponurą atmosferę. Oczywiście z zewnątrz. Do środka stety-niestety nikt Was nie wpuści - to siedziba służb bezpieczeństwa i to już od lat 30-ych zeszłego wieku! W okresie najbardziej nasilonych, stalinowskich represji, do tego budynku raczej się wchodziło, niż z niego wychodziło.

Brama synagogiDo tej pory nie miałem jeszcze okazji odwiedzić synagogi z prawdziwego zdarzenia, a o samym judaizmie wiedziałem niewiele. Synagogę przy dzisiejszej ul. Dworcowej w moim rodzinnym Szczecinie spaliły hitlerowskie bojówki w czasie Nocy Kryształowej, a w innych miastach jakoś nigdy do żadnej bożnicy mnie nie zaniosło. Postanowiłem nadrobić to niedopatrzenie w Petersburgu - zwłaszcza, że zbliżał się Dzień Otwartych Drzwi tutejszej synagogi.

Oko Boga - Najwyższego Architekta. Najbardziej znany masoński symbolMało jest tematów, które tak rozpalają wyobraźnię miłośników tajemnic i teorii spiskowych jak działalność różnej maści tajnych stowarzyszeń. Słysząc słowo „masoneria” od razu nasuwają się nam skojarzenia z tajemniczymi rytuałami, zakulisowym wpływem na najważniejsze wydarzenia w historii i różne bardziej fantastyczne hipotezy. Nic dziwnego, skoro do lóż masońskich należeli generałowie, arystokraci i koronowane głowy, politycy i posiadacze wielkich majątków, a działalność lóż z założenia zawsze miała niejawny charakter. Idealne pole dla domysłów!

Newski Prospekt - najbardziej znana ulica PetersburgaKażde miasto ma swój niepowtarzalny klimat. Mieszanka dźwięków, zapachów, kolorów, pewnych zwyczajów i zjawisk, które są dla niego charakterystyczne, a mogą być zupełnie niespotykane gdzie indziej. Zwłaszcza uwidacznia się to w Petersburgu, w którym nawet mówi się inaczej niż np. w Moskwie. Przyjrzyjmy się więc razem najbardziej charakterystycznym cechom petersburskiej ulicy. Przegląd jest bardzo subiektywny - dotyczy zjawisk, które mi samemu wydały się warte odnotowania. Tu nie będzie słodzenia, jak w turystycznych przewodnikach!

Zasłonięte przed odłamkami okna na ulicznej wystawie poświęconej blokadzie Leningradu.Ósmego września 1941 r. rozpoczął się najtragiczniejszy okres w historii Petersburga – wtedy jeszcze Lenigradu. Dowodzone przez Wilhelma von Leeba niemieckie wojska Armii „Północ” okrążyły miasto i przez kolejne dwa i pół roku trzymały je w pierścieniu blokady. 900 dni Leningradu to jedno z najważniejszych wydarzeń, które kształtują tożsamość miasta i jego mieszkańców. Nie da się w pełni pojąć wielu aspektów życia dzisiejszego Petersburga bez zrozumienia tragizmu owych strasznych dni.

Zachód słońca nad Pietropawłowską TwierdząBiałe noce to fenomen, który pojawia się mniej-więcej w końcu maja i jest obserwowany do połowy lipca. Przez mniejszą lub większą (w zależności od okresu) część nocy niebo pozostaje jasne – słońce zachodzi tylko na krótką chwilę, w dodatku nie chowa się głęboko za widnokrąg. Na niebie przez krótki czas można obserwować piękny zachód słońca, po czym słońce znów zaczyna wschodzić. Zjawisko z jednej strony uciążliwe – nie jest łatwo zasnąć, gdy o północy jest niemalże tak jasno jak w dzień (bo za oknem właśnie wschodzi słońce), z drugiej jednak stanowiące nie lada atrakcję nie tylko dla turystów z innych regionów ale nawet dla samych petersburżan.

Kot o dwóch twarzach ;)Wąsate futrzaki zawsze cieszyły się w Petersburgu specjalnymi względami. Od samego zarania jego historii zapobiegały pladze szczurów a ich obecność w mieście była usankcjonowana specjalnymi, carskimi ukazami. Wdzięczni Petersburżanie poświęcili kotom kilka ulicznych rzeźb, miasto obchodzi też dwa „kocie” święta, aby podziękować futrzatym łowcom za ich służbę. Na stosunkach między dwunożnymi i czworonożnymi mieszkańcami miasta kładą się jednak cieniem traumatyczne wydarzenia wojenne. Podczas niemieckiej blokady Leningradu przymuszeni wielomiesięcznym głodem ludzie zjedli wszystkie podwórkowe koty. Pozbawionym obrońców miastem natychmiast zawładnęły szczury...

Ciekawostki

2.jpg

Aby zobaczyć miasto z zupełnie innej perspektywy, warto skusić się na wycieczkę po licznych kanałach.

Facebook

Główny Partner